Dirty u kosmetologa cz. I – pytania i odpowiedzi

Jesień w pełni. NIe ma co płakać, że zimno i pada bo jesień, wbrew pozorom, jest potrzebna. NIe tylko po to by nadrobić zaległości w oglądaniu filmów leżąc wieczorami pod kocem z kubkiem kakako, ale także by porządnie zająć się naszą skórą.

Jesień to idealna pora roku by skorzystać ze smętnej aury- poprawić sobie samopoczucie pięknie pachnącymi kosmetykami i relaksującymi wizytami w gabinecie kosmetycznym. Zazwyczaj nasza skóra potrzebuje odświeżenia i odżywienia po nadmniernym eksponowaniu na promienie słoneczne w okresie letnim jak również wzmocnienia przed wymagającym okresem zimowym. Jesień to dla mnie czas porządkowania skóry, zabiegów kwasami, peelingów i leżenia z maseczkami na twarzy, bo wreszcie mam na to więcej czasu.

W tym roku postanowiłam oddać moją wrażliwą skórę w ręce specjalistki i udałam się do gabinetu Pani Kamili Krajewskiej- kosmetologa z wieloletnim doświadczeniem. Ze względu na to, że otrzymuję od Was mnóstwo pytań dotyczących skóry, pielęgnacji i zabiegów specjalistycznych postanowiłam zadać je specjaliście. Relację z naszego spotkania w formie wywiadu, jak również moje wrażenia po zaleconych dla mnie zabiegach zamieszcam poniżej. Miłego czytania :)

Edycja przy użyciu Lumia Selfie

Ja: Witam Pani Kamilo. Na początek mam kilka pytań ode mnie i moich followerek. Czy mogę Panią nimi zasypać?

K.K: Oczywiście:)

Ja: Z moich obserwacji wynika, że większość kobiet odkłada w czasie wizytę u kosmetologa i zaczyna korzystać z bardziej specjalistycznych zabiegów dopiero po 40stce. Czy ma Pani podobne obserwacje? W jakim wieku powinnyśmy zaczynać przyjaźń z gabinetem kosmetologicznym?

K.K: Wiele osób nie ma świadomości, że zabiegi kosmetyczne należy zacząć już po 25 r.ż. Mniej więcej w tym czasie zaczyna się zmniejszać produkcja kolagenu i elastyny, które są odpowiedzialne za napięcie i sprężystość skóry. Im wcześniej rozpoczniemy profilaktykę tym na dłużej zachowamy młodość. Jeśli ktoś odkłada to na później musi liczyć się z faktem, że walka ze starzejącą się skórą jest dłuższa tzn więcej zabiegów i intensywniejszych (botox, wypełnienia) więc tym samym jest to większy wydatek. Lepiej zacząć wcześniej, żeby nie dopuścić do szybkiego starzenia się skóry. Wszystko zależy od nas jak dbamy na co dzień i kiedy zacznie się ten „niechciany” proces.

Ja: Jeśli dzwadzieścia kilka lat to nie za mało by się do Pani zgłosić to jakie zabiegi może Pani generalnie polecić dwudziestolatkom?

K.K: W zależności od problemu skóry. Czasami 20- latkowie borykają się z trądzikiem, z zanieczyszczoną skórą. Warto zrobić zabiegi, które zmniejszą wszelkie wykwity i wygładzą skórę tj. peelingi chemiczne, mikrodermabrazja, zabiegi oczyszczające. Osoby, które nie mają większych problemów ze skórą, powinni odpowiednio nawilżać skórę.

Ja: Jednak niestety nie wszystkich stać na drogie zabiegi w gabinecie. Jak więc możemy na codzień, w domu przeciwdziałać starzeniu się skóry?

K.K : Zacznijmy od tego,że zabiegi są w coraz przystępniejszych cenach. Warto raz na jakiś czas odwiedzić gabinet bo żaden krem nie da takiego efektu jak profesjonalny zabieg. Oczywiście ważna jest pielęgnacja domowa. Codziennie demakijaż, co 2-3 dzień ( w zależności od skóry) peeling, tonizacja i odpowiedni krem dla naszej skóry. Często gabinety oferują darmowe konsultacje. Jak nie jesteśmy pewne jakie kosmetyki są odpowiednie dla naszej skóry, warto skonsultować to ze specjalistą. Na pewno doradzi i podpowie jakich produktów warto używać.

Ja: Właśnie dochodzimy do tematu który bardzo mnie inetersuje. Niby wszyscy wiemy, że telewizja kłamie, ale mimo to nabieramy się na obiecanki- cacanki reklam kremów przeciwzmarszczkowych. Co w rzeczywistości może zdziałać dobry krem, a co nigdy nie będzie możliwe?

K.K: Niestety reklama i marketing to jedno, a rzeczywistość to drugie. Kremy nie są wstanie zmniejszyć zmarszczki bo nie mają możliwości by wnikać tak głęboko. Mogą jedynie skórę nawilżyć, odżywić. Żeby uchronić się przed zmarszczkami należy zastosować profilaktykę tzn od czasu do czasu potraktować skórę „intensywniejszym” zabiegiem czyli np: oczyścić (peeling kawitacyjny), złuszczyć (mikrodermabrazja, peelingi chemiczne), odświeżyć i zregenerować ( mezoterapia mikroigłowa lub igłowa z odpowiednim koktajlem) nawilżyć i dotlenić (infuzja tlenowa).

Ja: A co gdy już mamy zmarszczki? Jak można zmniejszyć ich widoczność lub całkowicie je zniwelować? Oczywiście poza makijażowymi trickami odmładzającymi:)

K.K :Dziedzina kosmetologii szybko się rozwija i jest coraz więcej sposobów na usunięcie czy też zmniejszenie zmarszczek. Wszystko zależy od głębokości zmarszczek, miejsca ich występowania oraz wieku i innych czynników. Jest wiele możliwości. Najlepsze efekty daje mezoterapia igłowa, peelingi chemiczne, lasery i IPL. Przy głębokich zmarszczkach: botox i wypełnienie kwasem hialuronowym. Zachęcam jednak wszystkich, żeby odpowiedni zabieg dobrał specjalista kosmetolog. Trudno powiedzieć jaki zabieg jest najlepszy, gdyż każdy z nas jest inny i najlepiej dobrać odpowiedni zabieg do rodzaju skóry i problemu.

Ja: Jedna z moich followerek zadała pytanie o przebarwienia posłoneczne. W jaki sposób można im przeciwdziałać a jak można je zlikwidować?

K.K: Aby uniknąć przebarwień, należy stosować kremy z filtrami o wysokim factorze i niestety zakaz opalania. Ważna jest również profilaktyka czyli stosowanie preparatów, które mają działanie rozjaśniające skórę. Gdy przebarwienia pojawią się to warto zastosować odpowiednie zabiegi specjalistyczne. Najlepszym i chyba najtańszym sposobem są peelingi chemiczne np: kwas mlekowy który rozjaśnia i niweluje przebarwienia, mezoterapia igłowa,cosmelan,  IPL lub laserowe usuwanie przebarwień. Wszystko zależy kto ile może przeznaczyć finansów na takie zabiegi. Należy też pamiętać, że wszystkie zabiegi wykonujemy w serii, cyklicznie. Żaden pojedynczy zabieg nie da pożądanych efektów. Należy wykonać kilka zabiegów, uzbroić się w cierpliwość i czekać na efekt końcowy.

Ja: Ja również jestem ogromną zwolenniczką wysokiej ochrony przeciwsłonecznej ale w internecie pojawia się sporo kontrowersji na temat filtrów. Spotyka się głosy jakoby filtry chemiczne miały związek z powstawaniem wolnych rodników prowadzących do raka skóry. W takim razie używać filtrów czy nie używać?

K.K: Jak zwykle są to pomówienia i spekulacje. Nie ma żadnych udowodnionych badań że powodują. Poza tym lepiej zagłębić się w to co jemy i jakie są tego skutki dla naszego organizmu. O kremy nie ma co się martwić. Przechodzą szereg badań laboratoryjnych, dermatologicznych. Kremy tak głęboko nie przenikają w głąb skóry by móc powodować raka. Tak więc spokojnie można je stosować. Filtry są potrzebne, gdyż chronią nas przed fotostarzeniem. Każdy z nas sam zadecyduje czy chce je stosować czy nie… ja chcę być jak najdłużej młoda więc chętnie sięgam po filtry. Oczywiście pierwsze 15 min bez kremu z filtrem żeby wytworzyła  się witamina D- potrzebna dla organizmu a następnie krem z spf 30.

Ja: Na koniec jeszcze pytanie o pryszcza:)  Co zrobić gdy na twarzy pojawia się ropny wyprysk? W jaki sposób go traktować, by jak najszybciej się go pozbyć?

K.K: Gdy pojawi się ropny wyprysk należy posmarować go np: spirytusem salicylowym, maścią cynkową w celu wysuszenia. NIGDY NIE wyciskamy, nie przekłuwamy, bo możemy tylko spowodować większy wysyp pryszczy. Gdy jest ich dużo najlepiej skorzystać z pomocy kosmetologa i wykonać zabiegi zmniejszające wydzielanie sebum, antybakteryjne, przeciwzapalne.

InstagramCapture_5b0cb97e-75f3-4efa-a872-03a49b64f3f5_jpg

 

Ja. O nie! :) Czyli jednak będę musiała zerwać z moim nałogiem wyciskania każdego potencjalnego wroga. Bardzo dziękuję za rozmowę a teraz oddaje się w Pani ręce:)

Rozmawiałam z Panią Kamilą Krajewską z http://cosmetologyclinic.pl/

 

 

 

Jeśli jesteś ciekawa jakich zabiegów doświadczyłam na własnej skórze i jakie są moje ogólne wrażenia? Zapraszam do lektury Dirty u Kosmetologa cz. II  :)

 

 

 

 

Leave a Reply