Moja przygoda z metodą Lancera- Skóra pełna blasku

Jakiś czas temu wywiązała się między mną a moją znajomą rozmowa na temat operacji plastycznych. Przyznaję, że jeszcze kilka lat temu w mgnieniu oka powiedziałabym, że to kompletna głupota i trzeba zestarzeć się z godnością….ale od kiedy w okolicy moich oczu pojawiło się kilka niechcianych koleżanek-zmarszczek w mojej głowie raz za czas pojawiają się kudłate myśli o jakimś delikatnym nastrzykiwaniu się kwasem hialuronowym albo czymś w tym rodzaju:) Oczywiście wolałabym uniknąć tego typu rozwiązań choćby dlatego, że mój próg odporności na ból jest równy „0” więc może istnieje jakiś sposób, żeby bez bólu utrzymać w miarę młody wygląd skóry???

Na to pytanie ostatnimi czasy poszukiwałąm odpowiedzi w książce „Skóra pełna blasku” o przełomowej metodzie anti-aging Harolda Lancera.

lancer źródło:http://www.dailymail.co.uk/caption

 

Kilka słów o autorze. Harold Lancer to tzw. Doctor Hollywood. Okrzyknięto go ulubieńcem gwiazd filmowych bo to własnie do jego kliniki zgłaszają się znane aktorki i aktorzy (w tym Kim Kardashian i Victoria Beckham). Co ciekawe, pan Harold uważa inwazyjne zabiegi dermatologii za ostateczność  w zamian oferując „3-stopniowy domowy program pielęgnacyjny”. Chwileczkę, właściciel kliniki dermatologicznej zarabiający na laserach, liftingach i botoksie poleca domowe rozwiązania??? Dziwne ale prawdziwe:) W swojej książce opisuje przypadki, w których po kilku miesiącach domowej pielęgnacji według jego metody gwiazdy rezygnowały z planowanych zabiegów. O tej właśnie metodzie napisał książkę, o której po krótce Wam opowiem bo mnie samej cały ten program wygląda na bardzo sensowny. Na szczęście nie jest wymagane by w trakcie stosowania tej metody opierać się na produktach sygnowanych nawiskiem Lancera. Co więcej w książce znajduje się spis polskich kosmetyków odpowiedających standardom tej metody a wśród nich mój ulubiony peeling z mikrogranulkami Ziaji. Już lubię tego Pana:)

Filozofię Lancera odnośnie pielęgnacji możnaby streścić tak: skóra ma niezwykłe możliwości odnowy i regenaracji ale to nie dzieje się za pomocą jednego cudownego kremu a już na pewno nie pod wpływem laseru i igły. Droga do pięknej skóry to tryb życia a także codzienna pielęgnacja z zastosowaniem czynności i  składników, które mają za zadanie pobudzić jej własne mechanizmy odnowy. Inwazyjne zabiegi powinny stanowić ostateczność a nie początek w temacie pięknej skóry. Oto i teoria a przejdźmy do praktyki.

Najprościej mówiąc  podstawowa metoda Lancera opiera się na 3 rzeczach:

1. Złuszczaniu

2. Oczyszczaniu

3. Odżywianiu

Brzmi znajomo prawda? Właściwie zawsze gdy mówimy o pielęgnacji skóry pojawiają się te trzy elementy. Różnica w tym przypadku polega na częstotliwości wykonywania tych czynności i składników używanych do „karmienia skóry”.

Według Lancera złuszczanie powinno odbywać się 2 razy dziennie. Nie, nie 2 razy w tygodniu ale dwa razy dziennie:) W regularnym ale delikatnym złuszczaniu tkwi sekret uaktywnienia mechanizmów odnowy komórkowej dlatego delikatny peeling stał się stałym elementem mojej pielęgnacyjne rutyny. W tym przypadku ważne jest także bezwzględne włączenie do powierzchni peelingowanej skóry szyji i dekoltu by odnowa komórkowa przebiegała równomiernie.

Oczyszczanie według doktora z Hollywood to również niezwykle ważny temat. Naszym celem jest dokładne ale delikatne oczyszcanie. NIe chcemy podrażniać ani wysuszać skóry dlatego w tym przypadku ważny jest wybór idealnych składników oczyszcających. I tu nie chodzi jedynie o demakijaż ale o przygotowanie skóry do przyjęcia aktywnych składników odżywczych które nadchodzą w kroku trzecim.

Na temat odżywiania pan Lancer nieźle się rozpisał w swojej książce i zwraca uwagę nie tylko na dobór aktywnych składników adżywczych a także na technikę nakładania (masażu). Tutaj okazało się, że moje odkrycia składników atni-aging (którymi dzieliła się w poście o eliksirze młodości) są bardzo trafne więc ten etap mojej codzienej pielęgnacji pozostał bez zmian ale z większym naciskiem na masaż. Całość złuszczonej, oczyszczonej i odżywionej skóry według Lancera należy absolutnie zabezpieczyć kremem z filtrami UV, co bardzo mi się podoba bo jak pewnie wiecie jestem maniaczką wysokiej ochrony przeciwsłonecznej.

W książce poświęcono także sporo miejsca na pielęgancję skóry wrażliwej i z trądzikiem oraz na ogólne wytłumaczenie budowy i mechanizmów działających w skórze tak by dokłądnie zrozumieć taktykę wroga- czyli upływającego czasu:) Rozdziały o diecie i aktywności fizycznej dobrze dopełniają całą filozofię „młodości” a mnie podoba się podejście holistyczne czyli wygląd naszej skóry jest wypadkową naszej pielęgnacji, trybu życia, genów i odżywiania. Nie ma cudonego smarowidła, które spowolni procesy starzenia się ale jest rozwiązanie systemowe które wspomaga naturalne procesy odnowy. Jak dobrze, że regularnym ale niewielkim wysiłkiem czasowym i finansowym można uzyskać efekty które zadowalają nawet gwiazdy Hollywood:)

 

skora

Moje efekty? Od kiedy rozpoczęłam stosowanie się do tej 3-stopniowej metody w pielęgnacji twarzy i ciała (metoda Lancera w identyczny sposób można odnieść do pielęgnacji skóry całego ciała) moja skóra jest widocznie gładsza i ma bardziej wyrównany koloryt. Juz nie borykam się z przesyszeniem twarzy i suchymi skórkani na płatkach nosa. Do tego widzę poprawę w walce z wągrami i rozszerzonymi porami. Na pełne efekty pewnie będzie trzeba poczekać ale już po tych 3 miesiącach widzę, że cały ten system dobrze wpisuje się potrzeby mojej skóry. Najbardziej rewolucyjne było dla mnie odkrycie mocy codziennych peelingów i choć na początku trochę bałam się że moja delikatna i sucha skóra zwariuje okazało się że nawet ona polubiła codzienne drapanie.

Mogłabym na ten temat jeszcze długo pisać bo trudno streścić książkę mająca 250 stron w krótkim poście ale nie o to tutaj chodzi. Wszystkich ciekawskich odsyłam do przeczytania „Skóry pełnej blasku” a mniej ciekawskich zapraszam do przetestowania codziennych peelingów, oczyszczania i masażu twarzy z użyciem skoncentrowanych preparatów. Dajcie znać jak wygląda Wasza codzienna pielęgnacja :)

 

11 Comments on Moja przygoda z metodą Lancera- Skóra pełna blasku

  1. Justyna
    Styczeń 18, 2015 at 13:40 (3 lata ago)

    Aga! Pisz jak najwięcej, bo świetnie się czyta Twoje posty :). Bardzo ciekawa ta metoda, chyba też zacznę się stosować do porad doktora :)

    Odpowiedz
  2. Diana
    Styczeń 18, 2015 at 14:23 (3 lata ago)

    Muszą ją mieć! ;)

    Odpowiedz
  3. basia
    Styczeń 18, 2015 at 14:26 (3 lata ago)

    Napisz proszę , jakich produktów używasz w codziennej pielegnacji? :) pozdrawiam

    Odpowiedz
  4. Ulson
    Styczeń 18, 2015 at 15:55 (3 lata ago)

    od dzisiaj również przestawię się na codzienny piling !
    hm.. co do diety to jest mój NAJwiekszy wróg… i moje problemy z jakimiś tam krosteczkami także zawdzięczam sobie codziennym faszerowaniem się słodyczami.. do tej pory zawsze się tłumaczyłam że mogę sobie pozwolic, bo jestem z natury szczupła i wręcz mi to przeszkadza. Ale chyba rzeczywiscie pora wziąść się za siebie. i za dietę! ;)

    świetny tekst! pozdrawiam ;)

    Odpowiedz
  5. Kasia
    Styczeń 19, 2015 at 09:41 (3 lata ago)

    Aga jak dbać z skórę wokół oczu jak ja ujędrnic? W książce jest też o tym?

    Odpowiedz
    • admin
      Styczeń 20, 2015 at 16:19 (3 lata ago)

      podobnie jak o skórę całej twarzy ale dobrze jest pamiętać o kremie pod oczy z aktywnymi składnikami nawet jak sie jest młodym bo tutaj skóra jest 3 razy ciensza niż gdzie indziej na twarzy i szybciej widać zmarsczki. Ajeśli już sa zmarszczki to pozostaje tylko dermaroller który wspomaga odbudowę włókien kolagenowych albo ostrzykiwanie kwasem hialuronowym ale tego ostatniego w domu już nie zrobimy:)

      Odpowiedz
  6. Justi
    Styczeń 20, 2015 at 09:56 (3 lata ago)

    Powiedz proszę jaki dokładnie peeling z mikrogranulkami Ziaji masz na myśli. Z góry dziękuję.

    Odpowiedz
    • admin
      Styczeń 20, 2015 at 16:17 (3 lata ago)

      z peeling z linii różanej:)

      Odpowiedz
  7. Izabela
    Maj 31, 2015 at 21:26 (3 lata ago)

    Właśnie zamówiłam książkę.:) Już jestem ciekawa lektury. Dzięki za inspirację.!

    Odpowiedz
  8. macia
    Lipiec 8, 2015 at 11:59 (3 lata ago)

    witam a jak długo stosować ten piling

    Odpowiedz
  9. anteny gorzów
    Lipiec 17, 2015 at 11:15 (3 lata ago)

    Cudowny post, humor i dystans! Plus ogolnie bardzo fajny blog :) Gratuluje! :)

    Odpowiedz

Leave a Reply