Noworoczne postanowienia:)

- Jakie masz postanowienia na Nowy Rok?- zapytała mnie znajoma na tegorocznej imprezie sylwestrowej

– hmmm chyba takie sam jak co roku czyli więcej ćwiczyć, jeść mniej słodyczy, walczyć z lenistwem, wcześniej wstawać itd.- odpowiedziałam automatycznie po czym zdałam sobie sprawę z bezsensu mojej wypowiedzi. Jak to, takie same jak co roku? Przecież tamte rzeczy powinny już być odhaczone w 2014 roku! No właśnie….porozmawiajmy o noworocznych postanowieniach:)

tegoroku

Styczeń jest ciekawym miesiącem. Liczba osób na siłowni wzrasta dwukrotnie (tutaj warto zauważyć, że wielu nowicjuszy prezentuje się na siłowni w nowych, markowych ciuchach, których metka jak mniemam ma być dodatkową motywacją do ćwiczeń:)) Znam to z autopsji i doskonale rozumiem- jak się wyda 200 zł na dres to aż szkoda go nie ubrać:)

Na ulicy przybywa nowych pasjonatów joggingu, których poznaje się po idealnej stylizacji i przystawaniu co 200 metrów by strzelić kolejną fotkę na instagram. Znów moge się z tym utożsamić. A co! Niech widzą jak dzielnie walczę o piękniejsze ciało. Jak się dostanie 100 lajków to aż żal się przyznać, że to był jednorazowy wypad.

Na kursach językowych nowe grupy pękają w szwach. Kolejny rok rokiem hiszpańskiego…tzn. od trzech lat już jest rok hiszpańskiego ale ten będzie wreszcie na poważnie. Oj znam to, znam to. Już od wielu lat obiecuję sobie, że odkurzę mój niemiecki a niezmiennie w moim słowniku pozostaje jedno popisowe zdanie z liceum: „Ja, das ist eine wunderbar Zwiebel” (tłum. tak, to jest piękna cebula).

Przykłady możnaby mnożyć w nieskończoność ale nie o to tu chodzi bym pochwaliła się moimi wszystkimi postanowieniami noworocznymi z których nic nie wyszło. W tym poście chciałabym się skupić na tym jak zrobić by postanowienia noworoczne nie kończyły się zniechęceniem 13 stycznia. Opowiem Wam o moich sposobach:)

Nie wiem czy też tak macie ale ja w życiu kieruję się zasadą „wszystko albo nic”- w przypadku postanowień noworocznych to paskudna cecha bo narzucamy sobie 10 różnych rzeczy jednocześnie. Efekt jest taki, że kiedy jedna z nich nie wypali zaraz rezygnujemy z drugiej. Poczucie porażki mówi nam, że już lepiej się nawet nie wygłupiać z trzecim postanowieniam i że lepiej poczekać rok do nowej magicznej daty 1 stycznia. Albo przez cały rok będę żyła porządnie albo się nie liczy…..czyli następna szansa na piękny rok już za rok.

Tak wyglądały moje ostatnie lata po czym postanowiłam przechytrzyć samą siebie i opracowałam plan dla opornych- czyli dla takich leniwców jak ja:)

1. Nie zaczynaj od 1 stycznia:) Szczególnie jeśli chodzi o dietę. Po sylwestrze pewnie zostało Ci w szafce sporo ciasteczek i chipsów po imprezie więc lepiej od razu być ze sobą szczerym, że dopóki szafka nie będzie pusta z diety nici- pokusa jest zbyt duża. Dlatego ja zdrową dietę zaczynam kolo 5 stycznia :)

2. Na każdy miesiąc zaplanuj tylko jedno wyzwanie. Trudno nagle wprowadzić w życie 12 nowych nawyków. Siłownia, dieta, kurs językowy, przemeblowanie, gruntowne porzadki w szafie, wcześniej wstawać, mnie kway, więcej wody, porzadki w piwnicy, odwiedziny przyjaciólki z podstawówki…. po wpisaniu tych wszystkich postanowień w kalendarz czujemy się przygnieceni ogromem zajęć więc lepiej rozplanować to w czasie na cały rok. W lutym też można zacząć ćwiczyć, a porządki najlepiej zrobić dopiero  na wiosnę jak słońce doda nam trochę energii:)

3. Zapisuj swoje postanowienia. Jak coś już jest na papierze to już jest w połowie drogi do realizacji. Zanim coś zamieścisz na liście upewnij się, że chcesz to zrobić. Zapisz tylko ograniczoną listę rzeczy- 12 na rok czyli jedna na miesiąc to dla mnie osobiście maksymalna ilość:)

Resolutions-for-2015

4. Nagradzaj się:) Kiedyś wrzucałam do słoika 5 zł za każdy trening z chodakowską- po miesiącu kupiłam sobie niezły ciuch a braku piątaka w portfelu  kilka razy w tygodniu nie zauważyłam. Tego typu nagradzanie samej siebie na mnie działa więc polecam wszystkim dla których potrzebna jest dodatkowa, materialna motywacja.

5. Chwal się innym. Kiedy wszystkim przyjaciółkom rozpowiesz, że jesteś na diecie będzie Ci zwyczajnie głupio poprosić o kawałek ciacha z bitą śmietaną. Mnie akurat w wielu sprawach pilnuje mąż, którego proszę by przypominał mi o moich ambitnych planach za każdym razem kiedy wracam do starego, kanapowego trybu:)

To już chyba tyle ze złotych rad „cioci Agi”. życzę Wam powodzenia:) Dajcie znać jakie są wasze postanowienia noworoczne i jakie macie sposoby na sukces w tej dziedzinie:)

7 Comments on Noworoczne postanowienia:)

  1. ulson
    Styczeń 5, 2015 at 11:59 (4 lata ago)

    Hej kochana :) odnośnie postanowień to ja osobiście jak sobie cos postanowie to zaczynam wszystko na raz i staram się wycisnąc z siebie ile się da bo i tak motywacja przechodzi mi po kilku dniach/tygodniach ;/ nienawidzę tego w sobie no ale tak juz mam. W tym roku postanowilam zaryzykować i odwazyc się malować panny młode. :) do tej pory pomalowalam tylko jedną. Uważam ze to strasznie odpowiedzialne zadanie. I zawsze jakoś balam się wziąć odpowiedzialnosc za idealny wygląd klientki która w tym dniu nietylko powinna wyglądać idealnie ale także tak się czuć i przede wszystkim wytrwać w nietknietym makijażu całe wesele. Dlatego postanowilam raz w miesiącu zainwestować w jeden konkretny kosmetyk a nie wydawać grosze na buble.
    I właśnie mam do Ciebie pytanie.ponieważ jesteś jedyną osobą która nie tylko zajmuje się makijażem,zna się na tym, ale także odpowiada na pytania i ma kontakt z ‚fanami’ :D
    Oto one : :) jakie kosmetyki podstawowe radziła byś mi kupić które są niezbędne w makijażu ślubnym. Utrwalające itp. Oraz jaki podkład wybrać. ? Tańszy/droższy? I czy polecasz przyklejac połówki rzęs czy raczej kępki. ?:) a w ogóle myślę ze to był by świetny pomysl na filmik. Była bym wdzięczna za pomoc i rady :) pozdrawiam !:*

    Odpowiedz
    • admin
      Styczeń 7, 2015 at 18:35 (4 lata ago)

      Maluj Panny młode bo to najlepsza szkoła wizażowego rzemiosła- czyli malujemy żeby było perfekcyjnie, fotograficznie i jeszcze trwałe:) nieproste zadanie ale też nie ma się czego bać :) powodzenia
      Będę niedlugo kręcić filmik o kuferku początkującej wizażystki ale odpowiem Ci też tutaj:) zainwestuuj w dobrą bazę i podkłady- na tym nie warto oszczedzać. KOniecznie przyklejaj kępki rzęs na całe oko- wewnątrz krótsze a na zawnątrz dłuższe. Rzęsy w pasku są niewygodne a rzęsy połówki będą widoczne za zbliżeniach więc niewarto ryzykować i lepiej zagęścić całe oko:) A utrwalacz koniecznie MOdel in a Bottle albo fixer Urban Decau albo MUFE. NIestety legendarn fixer z Kryolanu fatalnie sie fotografuje więc nie polecam w dobie aparatów HD:) mam nadzieję że udało mi się troszkę pomóc a na filmik i tak zapraszam w przyszłym tygodniu:) buźka

      Odpowiedz
      • ulson
        Styczeń 9, 2015 at 08:44 (4 lata ago)

        Pewnie, że tak !:)dziękuje Ci bardzo.
        I Czekam z nie cierpliwością na filmik !

        Odpowiedz
        • admin
          Styczeń 9, 2015 at 13:01 (4 lata ago)

          filmik już jest dostępny na moim kanale więc mam nadzieję, że okaże się pomocny:)

          Odpowiedz
  2. radiasja
    Styczeń 6, 2015 at 20:34 (4 lata ago)

    Świetny post! Zwłaszcza metoda nagradzania się ;) Na mnie też to działa, choć mi wystarczy czasem, że zapisuję w kalendarzu każdy trening i po prostu jestem z siebie dumna, że ćwiczyłam 5 czy 6 razy w tygodniu!
    Kilka dni temu pojawił się ciekawy filmik na kanale Tiffany Rothe (tej od popularnych „boczków”). Mówiła, że warto robić sobie postanowienia na tydzień. Od jakiegoś czasu wcielam w życie właśnie tę metodę. Nie jeść słodyczy przez cały rok – awykonalne! Przez miesiąc też może być trudno, ale wytrzymać do niedzieli? To da się zrobić. I od razu jest satysfakcja, że coś małego mi się udało, a to motywuje do dalszych działań.
    Masz rację, że 1 stycznia to słaby czas na wcielanie postanowień. Ja zwykle decyduję się na nowe wyzwania wiosną, kiedy słońce mocniej poświeci i mam więcej energii. Wtedy po prostu się chce i nie trzeba się zmuszać.
    Mimo to mam dla Ciebie postanowienie noworoczne. Powtarzaj za mną: „Solennie obiecuję, że w tym roku będę częściej zamieszczać posty na blogu i filmiki na yt.” Moim zdaniem pozytywnie wyróżniasz się w blogo/vlogosferze i z pewnością z czasem coraz więcej osób to doceni. A ja choć rzadko komentuję, to zawsze chętnie Cię oglądam i czytam. I trzymam za Ciebie kciuki.
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • admin
      Styczeń 7, 2015 at 18:31 (4 lata ago)

      haha powtarzam: „Solennie obiecuję, że w tym roku będę częściej zamieszczać posty na blogu i filmiki na yt.” więc słowo się rzekło:) jest to jak najbardziej moim postanowieniem noworocznym więc dzięki za dodatkową motywację:)
      A z tymi postanowieniami na tydzień to super sprawa-na pewno wypróbuje:)
      Ściskam i dzięki za wszystkie miłe słowa:)

      Odpowiedz
  3. Basia
    Styczeń 6, 2015 at 21:05 (4 lata ago)

    Racja, każdy podpunkt prawdziwy! Od dziś będę się więcej „chwailić” :) Pozdrawiam serdecznie, szczęśliwego Nowego Roku i wytrwałości :)

    Odpowiedz

Leave a Reply